Jezus

           komentarze


 Jak wychować obrońcę wiary

Tylko 12% Polaków uważa, że zbyt częste bicie dziecka źle wpływa na jego wychowanie. Istotnie, badania wykazały, że dziecko wychowywane łagodnie ma mniejsze skłonności do zdecydowanych, ostrych, wojowniczych reakcji – a przecież są one niezbędne, by chronić wiarę we współczesnym świecie. Dlatego ci, którzy mnie kochają, starają się zapewnić swoim dzieciom odpowiednio wysoką dawkę stresu, często za pomocą tradycyjnego, ojcowskiego pasa (niektórzy sięgają po metody mniej konwencjonalne).
Zgromadzone w dzieciństwie napięcie osoba pobożna może po latach rozładować na wiele różnych sposobów: obrażając się spektakularnie na artystę-prowokatora i podając go do sądu, posyłając internetowemu niedowiarkowi wiązankę słów dosadnych, wyganiając bezbożną telewizję ze świętego miejsca, nazywając geja „wstrętnym pederastą” i dając mu odpór na ulicy lub uznając kwas solny za środek zbyt łagodny w walce z feministkami.
Dzięki temu wszyscy rozumieją, że nie mają wyjścia i muszą respektować jedynie słuszne wartości, będące fundamentem waszej wiary.

  dzieci, wychowanie, wiara, kara


Imię lub przydomek:  


Uwaga: dodawanie komentarzy zostało wyłączne. Zapraszam do dyskusji na moim nowym blogu.



 30.06.2007, 23:04 :: 91.196.9.38   Moher XXI wieku


scroll - odskroluj się. Czuj się tak, jakby moje stwierdzenie nie tyczyło się ciebie - i nie paskudź badziewnymi uwagami forum. Łapy mam przy sobie, a ty pewnie masz bujną gejowską wyobraźnię i wydaje ci się, że (zniwnawidzony przez ciebie) moherowy sfilcowany berecik (który prześladuje cię nocami), próbuje ci się dobrać do skóry.
A ja ci tylko mówię... TO DOPIERO POCZĄTEK.



 30.06.2007, 12:50 :: 83.27.149.83   akumulator


"Przedewszystkim dziękuję, ze tak chętnie ze mna dysputujecie, no ale jak widzicie język tej dysputy schodzi do poziomu tych, z którym dyskutujesz, a więc pogarsza się przy was jeszcze tym bardziej, im bardziej dłużej dyskutujesz z dzikusami."

Hehehe, to było boskie. Aż szkoda komentarza bo zepsułby efekt. ;)



 30.06.2007, 10:29 :: 83.27.175.127   scroll


"Ja pytam się w imieniu siebie i tych, którzy próbują jasno opowiedzieć się po którejś stronie"

Łapy precz ode mnie moherze sfilcowany! Jak bede miał wątpliwosci, sam spytam. W tej chwili mam wątpliwosc czy masz między uszami cokolwiek prócz nieswiezego powietrza ale nie spodziewam się obiektywnej odpowiedzi.

p.s. skoncz juz wasc z tymi wygłupami, wstydu sobie oszczędź




 30.06.2007, 09:24 :: 91.196.9.38   INVOLVER


Dziękuję za 'komplementy', nie zgadzam się z większoscią ich i ośmielę się stwierdzić, że niewiele masz o mnie pojęcia, z niektóre epitety użyte przez ciebie i przezemnie, doskonale pasują do twojej osoby.

Jeśli o czyś mówię, to nie z punktu chrzecijańskiego i katolickiego.
Przedewszystkim dziękuję, ze tak chętnie ze mna dysputujecie, no ale jak widzicie język tej dysputy schodzi do poziomu tych, z którym dyskutujesz, a więc pogarsza się przy was jeszcze tym bardziej, im bardziej dłużej dyskutujesz z dzikusami.
No ale czy oni to zrozumieją?? Człowiek może się nabawić intelektualnej pustyni z takimi ludźmi, którzy wzorce czerpią posród zdrajców, mordercówe, gwałcicieli, bandytów, prymitywusów - chwaląc się nimi i nie widząc w tym nic zdrożnego... A co niektórzy to nawet wysłowić się nie umieją, a jak o czymś dysputują, to nawet nie wiedzą o czym mówią, a inny :D ''mądry'' brnie w to szambo i udaje, ze to jeziorko, aby pokazać, że oponent się myli :D. No to niech sobie brnie. Kto mu broni. Niech wkońcu utonie w tym szambie... i się skończy :D



 30.06.2007, 06:57 :: 68.146.231.43   kasander


INVOLVER,


O ile ze zrozumieniem B.O. nie mam najmniejszego problemu ( jak zapewne i większosc czytelników), o tyle czytanie twoich wypocin jest torturą dla normalnego umysłu. Oczywiście, każda ironia czy sarkazm jest zmarnowany na ciebie, bo umysłowych subtelności nie chwyta ktoś o mentalności kościelnej owcy, której w genetycznym eksperymencie wszczepiono testosteron, aby uczynić z niej bojownika o wiarę. Czy myślisz, ćmoku, że ktokolwiek czyta te twoje wypociny, że powielasz je w kopiach?

Dyskusja z tobą przypomina zabawę ze żmiją, której wyjęto zęby jadowe, a ta cholera ciągle jadem pluje, gdy sie ją prowokuje. Odsłaniasz tu tak pięknie całe oblicze katolicyzmu, pieniąc się bezsilnie na tych wszystkich, co nie żyją w nieustannym strachu przed twoim 'judeochrześcijanskim bogiem', że gdybyś nie budził tyle odrazy, to można by się było nad tobą litować.

I co myślisz, że każdy tylko czeka na twoje mizerne riposty, żeby zabrać głos? Bo zaczynasz kalkulować, ile komu czasu zabiera odpowiedź... Nie możesz sobie nawet wyobrazić, że nie wszyscy wiszą cały czas na tym blogu, tylko wpadają okazyjnie, jak im czas i ochota pozwala? Tylko tobie widocznie zadano pokutę 'obrony wiary' tutaj, więc musisz czatować na każde świętokradcze słowo, aby dostarczyć pseudo-ripostę z IPN-owskich stronek. Ale wyrządzasz o wiele więcej szkód swojej kościelnej firmie, produkując się tutaj, niż pożytku. Dlatego smuciłbym się ( nie za bardzo jednak) gdybyś zrezygnował przedwcześnie. Jak dotąd, nie zdobyłeś sobie ani jednego głosu poparcia. Caly ten jad 'chrześcijańskiej miłości' tępych inkwizytorów i podpalaczy wiedźm - widoczny jest jak na dłoni dla każdego, kto czyta ze zrozumieniem. Insynuacje, obelgi, przygniatająca ciasnota umysłowa - ' Ecce homo catholicus!' Tragiczny w swym niezamierzonym komiźmie...

Wszystkie 'komplementy', którymi tu obrzucasz B.O. czy mnie - najlepiej odnoszą się do ciebie samego. Inwektyw zmuszony jest używać jedynie ktoś, kto nie ma żadnych argumentów, aby pokonać oponenta, więc co rusz zdradzasz swoją słabość. Nie jesteś w stanie obrazić żadnego normalnego człowieka, bo do człowieczeństwa ci jeszcze bardzo daleko. Mnie nie obraża każdy szczekający bezsilnie kundel z pianą na pysku i nie sądze, aby B.O. mógł być tym dotknięty również, więc wymyślne epitety, odsłaniające prawdziwe oblicze 'wiernego, bogo-ojczyźnianego durnia' , za każdym postem widać wyraźniej, aż nawet najbardziej tępa z owiec straci złudzenia, co do prawdziwej natury członków KK.

Bo widzisz prawiczku, obelgi od pewnego typu osobników, są nieomal komplementem. Schowałbym się ze wstydu pod ziemię, gdyby ktoś taki jak ty, stwierdził, że mamy coś wspólnego. Stąd używaj sobie, ile chcesz, daj upust tej 'krześcijanskiej miłości', niech tu wisi na widoku dla wszystkich, jako ostrzeżenie o bagnie, w którym tkwisz po uszy!






 30.06.2007, 04:24 :: 91.196.9.38   INVOLVER


A BObek jak zawsze próbuje błysnąć inteligencją, ale pieniąc, zalewa mu resztki głąbiowatego mózgu i staje mu co chwila w miejscu jak po resecie komputera, który bezskutecznie musi zaczynać wszystko od nowa, żeby choć trochę pchnąć sprawę do przodu.

Biedactwo pół dnia musiał studiować i o północy wyemitował z siebie coś, co ledwie kupy się trzyma niezrozumiałe, poszarpane i Einstein z tego kibuca by się nie dowiedział, co on ma na myśli.
Szkoda, ze przy twoich kilometrowych wypocinach, wyprodukowałeś się czegoś, co jest gównem. Odstępstwem kolejnym od prostego toru myślenia i udawaniem, że ma się o czymkolwiek pojęcie, albo robienie złudzenia, że wie się o czym się mówi. Lepiej by się do budy spowrotem schował psubrat pomiotany z półwytrysku :)).

""Tu nie chodzi o ruchy ciał które nie mają ze sobą nic wspólnego a o ruchy wywołane oddziaływającą wzajemnie grawitacją tychże. Tu (((tu to znaczy gdzie bucu?? Nie odlatujesz czasem na inny tor w swoim rozumkowaniu?? Chyba gubisz wenę o tym, o czym dyskusja i zupełnie nawet nie zbliżyłeś się do moich pytań - ale zrobiłeś od nich skok w bok, myśląc, że dobrze odpowiadasz, myśląc, że strzelasz w dziesiątkę tematu))) liczy się masa, odpowiednik ważkości (((a do czego bełkotliwy wiechciu, potrzebna ci tu masa (ważkość)?? ty wiesz wogóle o czym gadasz i na co masz odpowiedzieć?? Widać, ze nie zrozumiałeś prostego pytania. ja cię naprowadzałem na temat, a ty skręciłeś sobie tam, gdzie ci pasuje - totalne dno. Oceną jest pała i niezaliczenie tematu.))). Żeby taki cap jak ty mógł to pojąć powiem obrazowo, że to prawiczek kręci się wokół bloga "Jezusa" a nie odwrotnie i nie potrzeba żadnych układów odniesienia by to stwierdzić :)
(((Takie porównania, możesz sobie kibucu darować, bo buca się trzymają, a nie logiki i tematu)))""

Jeśli nie wiesz co znaczy na tym blogu słowo ''Nam'' to picu na wode powiedz mnie, czy my jesteśmy sami na tym blogu?!?!? I czy wszyscy myślą tak jak ja albo ty?? Ja pytam się w imieniu siebie i tych, którzy próbują jasno opowiedzieć się po którejś stronie. Zatem ładuj cepie dalej w beton pustą juz mózgoczaszką, może jeszcze bardziej zmłotowiejesz i nie będziesz dupy zawracał na lewo !!!


''Zadowalasz się najlepszym dostępnym modelem nie będąc zainteresowanym rzeczywistym wyglądem (chyba, że w sensie zwalczania go) bo wprowadziłby on zamieszanie w twój ułożony dawno system. Niestety nie jest ta sytuacja twoją "egzystencją alternatywną" a jak najbardziej urzeczywistnioną.
Egzotyczna alternatywa to nie to samo co "egzystencja alternatywna", chociaż dla ciebie, wolny i otwarty umysł to obie te alternatywy ;))''

Ten bełkot ledwie sklecony i bez sensownej logiki, dobitnie świadczy o zacofaniu. Próbujesz się dowartościować myśląc, że nikt oprócz ciebie nie szuka lepszych modeli. Tylko pisdolcu nie wiesz, ze jestem bardzo ciekaw wszelkich nowinek technicznych i naukowych w każdej dziedzinie życia - ale to absolutnie nie wpływa na moją wiarę(((za to ty tkwisz jeszcze w początku "oświecienia" i nastawienia "oświeconych" do ludzi wierzących))), ale wręcz jeszcze bardziej ją umacnia, bo wiara nie zależy od nauki, ale wzajemnie się uzupełniają w życiu człowieka i wzajemnie się nie wykluczają - jeśli tego pisdolcu z pękniętego kondona nie zauważasz, to zastanów się, czy dobrze masz wszystko w łbie poukładane. Przecież nikt nie będzie łamał modelu rodziny heteroseksualnych par w budowaniu zdrowej rodziny, skoro w przeciwnym wypadku jest to nie możlwe... czyżbyś widział jakiś lepszy model na przyszłość dla całej ludzkości(??) czy poprostu jesteś krótkowzroczny i zapominasz o czym pierdzisz mnie (po hipopotańsku) przed oczyma??
Wracając jeszcze do modelów - to żeby wystartować w kosmos i skorygować to, co w logice na ziemi nie można było udowodnić, to należało poczekać aż powstanie wyspecjalizowana do tego aparatura i sprzęt, co juz jest niezależne od tego, co myśleli sobie o budowie świata astronomowie.


''''Hehehehe.. a dokładnie w lipcu 1969 r. kiedy to na własne oczy ludzkość z Księżyca ujrzała, że Ziemia jest okrągła i wcale nie podtrzymują jej cztery słonie :)) (((a co za idiota by tak pomyślał... chyba ci się nasuwa do kory mózgowej wierzenie prymitywnych szczepów sprzed kilkunastu tysięcy lat, gdy hasały prawie jak małpy po drzewach i sypiały w wilgotnych i zimnych jaskiniach - naturalnym staje się myślenie, coby podtrzymywało te słonie ty zakuty, zaćpany, zawódzony i zapalony mózgu zwapniały))) Wysil przez moment swój barani łeb by zrozumieć, że nie umieścilibyśmy żadnego satelity na orbicie gdybyśmy nie wiedzieli dokładnie jakie prawa tymi orbitami rządzą bo przyczyna latania satelity jest taka sama jak przyczyna podróży Ziemi i innych planet przez kosmos. (((a czy ty zakuty bawoli łbie mógłbyś przez chwile pomyśleć i się domyśleć, że osiągnięto to na skutek metody prób i korekcji błędów?? przecież większość wynalazków powstaje właśnie w ten sposób))) Zasady te opublikował Newton 321 lat temu opierając się m.in. na prawach Keplera znanych już lat 400 (((wykładu ty ćwierć-mózgu nie musisz mnie tu prawić z fizyki, bo nie tylko ty ćwoku je miałeś)))''''

''''Możesz nawet dać dupy potworowi z Loch Ness jeśli sprawi ci to przyjemność a nikomu krzywdy :))(((z wzajemnością))) Jeśli przy tym pozwolisz innym zapinać się od dołu (((widać masz nawet już kłopoty z rozróżnianiem płci i rodzaju męskiego od żeńskiego - ale cóż... taka inteligencja i błyskotliwość została ci dana... z pewnością nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że musisz się z nimi pogodzić, bo wyżarło ci zdrowo-logiczne części wyjałowionego ćwierćmózgu))), nie nazywając tego pogardliwie żydo-komunistyczną dywersją, będzie to krok ku oświeceniu :) (((patrz wyżej w poprzednim nawiasie)))''''

SPIEPRZAJ DZIADU bury




 30.06.2007, 00:14 :: 83.8.22.227   B.O.


Hehe.. prawiczek tradycyjnie spieniony jak fermentujący ściek :D Zamiast zasłaniać się troską o mniej rozgarniętych, przyznaj się, że sam masz zerową wiedzę głąbie kapuściany :) Gdybyś faktycznie miał minimum współczucia dla czytających, nie narażałbyś ich na zaśnięcie przy kompie i spadnięcie z krzesła przy próbie lektury twoich kilometrowych, monotonnych wypocin.
Tu nie chodzi o ruchy ciał które nie mają ze sobą nic wspólnego a o ruchy wywołane oddziaływającą wzajemnie grawitacją tychże. Tu liczy sie masa, odpowiednik ważkości. Żeby taki cap jak ty mógł to pojąć powiem obrazowo, że to prawiczek kręci się wokół bloga "Jezusa" a nie odwrotnie i nie potrzeba żadnych układów odniesienia by to stwierdzić :)

CYTAT:
'' Jesteś zbyt ograniczony involver by zauważyć, że nie chodzi o naukę jako o przedmiot którym zajmują się niedoskonali ludzie bo w owych czasach nauka popierała (i vice versa) stanowisko kościoła (a nie kościół przypadkiem popierał naukę i takie miał wtedy stanowisko?? poresztą, gdzie w Biblii jest napisane, że Słońce okrąża Ziemię, że takie było stanowisko koscioła ?? Jak rtrochę się odwapnisz, to moze sie nagimnastykujesz, żeby nam to wytłumaczyć) oraz fałszywy (wtedy tylko taki model był najlepszy, bo wszystkie inne modele przy nim upadały, a jak jest naprawdę, to dowiedzielismy się w dobie satelitów, czyli kilkadziesiat lat temu), ptolemejski obraz świata ''

Zapamiętaj sobie wypierdku mamuta świętą zasadę, że nie wtyka się swoich (głupich skądinąd) pytań w środek cytowanej cudzej wypowiedzi bo wychodzi z tego dokładnie to co napisałeś gdzieś indziej:

INVOLVER:
"...wysrałeś z siebvie taka kasze z bigosem, od której pies by zdechł jakby to zjadł. nikt by z tego nic nie zrozumiał, bo wszystko pokręciułeś z wszystkim, a tu trzeba sie wyrażać jasno, bo są ludzie, którzy mogą czegoś nie wiedzieć, a po twoich pseudożartach, mogli by się pożygać komuś na buta".

INVOLVER:
"poresztą, gdzie w Biblii jest napisane, że Słońce okrąża Ziemię, że takie było stanowisko koscioła ??"

Hehehe.. a od kiedy to Kościół przejmuje się tym co jest napisane w Biblii? :) "Poresztą" sam odpowiedziałeś na to ciut wcześniej:
"a nie kościół przypadkiem popierał naukę i takie miał wtedy stanowisko??"
Gdybyś był nieco rozgarnięty i rozumiał wyrażenie "vice versa", nie zadałbyś "poresztą" tego komicznego pytania :)) "Nam" powiadasz? A niby w czyim imieniu przemawiacie towarzyszu prawiczek? :) A może czujesz się jak JHWH z Genesis, mówiąc o sobie w liczbie mnogiej? ;)

INVOLVER:
"A mozesz mnie wyjasnić, co to jest otwarty umysł i dlaczego uważasz mnie za takiego, co ma zamknięty umysł?? I dlaczego ma to niby być egzystencją alternatywną"
Na to również odpowiedziałeś sobie sam:
"wtedy tylko taki model był najlepszy, bo wszystkie inne modele przy nim upadały"
Zadowalasz się najlepszym dostępnym modelem nie będąc zainteresowanym rzeczywistym wyglądem (chyba, że w sensie zwalczania go) bo wprowadziłby on zamieszanie w twój ułożony dawno system. Niestety nie jest ta sytuacja twoją "egzystencją alternatywną" a jak najbardziej urzeczywistnioną.
Egzotyczna alternatywa to nie to samo co "egzystencja alternatywna", chociaż dla ciebie, wolny i otwarty umysł to obie te alternatywy ;))

INVOLVER:
"a jak jest naprawdę, to dowiedzielismy się w dobie satelitów, czyli kilkadziesiat lat temu"

Hehehehe.. a dokładnie w lipcu 1969 r. kiedy to na własne oczy ludzkość z Księżyca ujrzała, że Ziemia jest okrągła i wcale nie podtrzymują jej cztery słonie :)) Wysil przez moment swój barani łeb by zrozumieć, że nie umieścilibyśmy żadnego satelity na orbicie gdybyśmy nie wiedzieli dokładnie jakie prawa tymi orbitami rządzą bo przyczyna latania satelity jest taka sama jak przyczyna podróży Ziemi i innych planet przez kosmos. Zasady te opublikował Newton 321 lat temu opierając się m.in. na prawach Keplera znanych już lat 400.

INVOLVER:
"..a moze poprostu mam kupić sobie zwierzątko (zamiast spłodzić sobie z kobietą dziecka) i w dodatku to przybrane dziecko zapinać od buzi?? Tak... wtedy juz napewno będę postępowy i bedę miał otwarty umysł... wtedy juz wy tak będziecie mni mogli nazwać :))

Możesz nawet dać dupy potworowi z Loch Ness jeśli sprawi ci to przyjemność a nikomu krzywdy :)) Jeśli przy tym pozwolisz innym zapinać się od dołu, nie nazywając tego pogardliwie żydo-komunistyczną dywersją, będzie to krok ku oświeceniu :)



 29.06.2007, 18:04 :: 91.196.9.38   HNVOLVER


kinoman(kropka)wordpress(kropka)com - łyknij to poniżej:

CO POLSKA DAŁA... ZACHODOWI
Mało kto dziś pamięta, jakże sympatyczną dla Polski i Polaków wypowiedź
francuskiego korespondenta w Warszawie Berharda Margueritte'a z
24 września 1989 r. w wywiadzie dla „Wprost". Margueritte stwierdził wówczas
bez ogródek: Jeśli mamy odnaleźć tę europejską duszę, to muszę stwierdzić:
Polska nam — Zachodowi — dużo dała... Ciągle się mówi o pomocy
Zachodu dla Polski, o paczkach, o darach itd., ale niewielu ma świadomość
tego, że to, co materialnie Zachód, w tym i Francja, dał w ostatnich latach
Polsce, jest to nieporównywalnie mniej ważne od tego, co Polska dała Francji
i Zachodowi właśnie w tym okresie. To, co działo się w Polsce w roku 1980
1981 - powstanie i działalność „Solidarności" - pokazało, że są wartości, dla
których utarto walczyć, że w każdej sytuacji wszystko pozostaje możliwe, że te
kulturowe wartości istnieją. Moim zdaniem, sytuacja w Europie wygląda tak:
z jednej strony ogromny kryzys gospodarczy, cywilizacyjny, a z drugiej - na
Zachodzie - kryzys duchowy i moralny. Tam też, przy pokonywaniu go,
bardzo dużo możemy się od Polaków nauczyć (...). Zawsze mówię, że w
gruncie rzeczy- materializm dnia codziennego jest dużo gorszy od materializmu
dialektycznego. ...W każdym razie dla duszy człowieka. Tu w Polsce
materializm dialektyczny obowiązywał jako doktryna (a może jeszcze obowiązuje,
nie wiem...), z którą ludzie musieli walczyć, bronić się przed nią,
przez co duchowo uzbroili się i są ludźmi „żyjącymi", duchowo bogatszymi.
We Francji zaś dlatego, że panuje pewien dobrobyt, że istnieje „cywilizacja
materialna", ludzie stracili tę żywotność duchową. Wydaje mi się, że jest to
dużo gorsze niż sytuacja w Polsce (...) w gruncie rzeczy ciągle jesteśmy dłużni
wobec Polaków, bo przypominają oni nam ciągle, że są i inne wartości niż
tylko gospodarcze i materialne.
Kilka lat później w wywiadzie zamieszczonym w książce Jerzego
Klechty „Bliżej świata" Margueritte jeszcze raz przypomniał swoją niezwykle
entuzjastyczną reakcją na fenomen polskiej „Solidarności" w 1980 roku.
Wyznawał: Gdy mówię i myślę o Polakach, mam zawsze przed oczyma
Stocznię Gdańską 1980 r. i robotników podczas Mszy św. (...) Przeżyłem
wówczas szok. To było dla całej Europy trzęsienie ziemi. Zachód od lat znajduje
się w stanie klinicznej śmierci duchowej. Stoczniowcy obudzili nas z
56
tego letargu i patrzyliśmy na to z niedowierzaniem. Życie w stylu zachodnim
jest całkiem bezsensowne. Ciągła bieganina za pieniędzmi, karierą, niszczy
to, co najbardziej ludzkie w ludziach. I oto raptem zobaczyliśmy inny wymiar
człowieka. Stoczniowcy otworzyli nam oczy. Wydawało się, że nie mają
najmniejszych szans na zwycięstwo. Nie tylko się zbuntowali, lecz domagali
się szacunku dla osoby ludzkiej.
Dla wielu Francuzów było to potwierdzeniem, że Polska nie tylko należy
do Europy, ale że Polska jest najlepsza (...), że Polska jest najwartościowszą
kolebką Europy (...). I ta Polska powinna nam przywrócić wiarę w to, co
w życiu jest najistotniejsze. Jest to powrót do naszych głęboko chrześcijańskich
korzeni (...)(cyt. za: J. Klechta „Bliżej świata", Warszawa 1994, s. 11).
Już jednak w tym wywiadzie Margueritte'a znalazły się pierwsze wyraźne
objawy jego rozgoryczenia tym, co zaczęło się dziać po 1989 r. w
Polsce, z impetem, z jakim zalewały polskie społeczeństwo najgorsze wzorce
z Zachodu, fala zmaterializowania. Mówił: (...) dziś jestem przerażony. Jestem
przerażony tym, co dzieje się obecnie. Polska, która wydawała się szansą dla
Zachodu, zaczyna żyć i brać z Zachodu to, co najmniej wartościowe, co
powierzchowne i efektowne, to, od czego my na Zachodzie pragniemy uciec.
(...) Nie można odrywać się od własnych korzeni i ślepo naśladować obce
wzory. Z przerażeniem stwierdzam, że Polska chce przekreślić swój wspaniały
dorobek, który bierze się z wartości chrześcijańskich, z tej tradycji i jednocześnie
patrzy zaślepiona na to, co wcale nie jest europejskie, co jest obce Europie.
(...) Liberalno-księżycowy model upadnie i trzeba będzie wrócić do tego,
co stanowi rdzeń polskości, do humanistycznych i chrześcijańskich wartości.
Wówczas Polska będzie inspiracją dla całej Europy (tamże, s. 111).
Niestety, zamiast oczekiwanego przez Margueritte'a powrotu do najlepszych
tradycji polskości i do wartości chrześcijańskich następne kilkanaście
lat przyniosły tylko tym większą kulminację fali zmaterializowania,
kosmopolityzmu i systematycznie sączonej areligijności. Drukowane na
łamach „Tygodnika Solidarność" teksty B. Margueritte'a z ostatnich lat są
wyrazem coraz większego rozgoryczenia kierunkiem polskich przemian, a
zwłaszcza niszczeniem wartości.


http(dwókropek)//pl(kropka)youtube(kropka)com/watch?v=cADKFsQRl2s



 29.06.2007, 18:00 :: 91.196.9.38   INVOLVER


CO POLSKA DAŁA... ZACHODOWI
Mało kto dziś pamięta, jakże sympatyczną dla Polski i Polaków wypowiedź
francuskiego korespondenta w Warszawie Berharda Margueritte'a z
24 września 1989 r. w wywiadzie dla „Wprost". Margueritte stwierdził wówczas
bez ogródek: Jeśli mamy odnaleźć tę europejską duszę, to muszę stwierdzić:
Polska nam — Zachodowi — dużo dała... Ciągle się mówi o pomocy
Zachodu dla Polski, o paczkach, o darach itd., ale niewielu ma świadomość
tego, że to, co materialnie Zachód, w tym i Francja, dał w ostatnich latach
Polsce, jest to nieporównywalnie mniej ważne od tego, co Polska dała Francji
i Zachodowi właśnie w tym okresie. To, co działo się w Polsce w roku 1980
1981 - powstanie i działalność „Solidarności" - pokazało, że są wartości, dla
których utarto walczyć, że w każdej sytuacji wszystko pozostaje możliwe, że te
kulturowe wartości istnieją. Moim zdaniem, sytuacja w Europie wygląda tak:
z jednej strony ogromny kryzys gospodarczy, cywilizacyjny, a z drugiej - na
Zachodzie - kryzys duchowy i moralny. Tam też, przy pokonywaniu go,
bardzo dużo możemy się od Polaków nauczyć (...). Zawsze mówię, że w
gruncie rzeczy- materializm dnia codziennego jest dużo gorszy od materializmu
dialektycznego. ...W każdym razie dla duszy człowieka. Tu w Polsce
materializm dialektyczny obowiązywał jako doktryna (a może jeszcze obowiązuje,
nie wiem...), z którą ludzie musieli walczyć, bronić się przed nią,
przez co duchowo uzbroili się i są ludźmi „żyjącymi", duchowo bogatszymi.
We Francji zaś dlatego, że panuje pewien dobrobyt, że istnieje „cywilizacja
materialna", ludzie stracili tę żywotność duchową. Wydaje mi się, że jest to
dużo gorsze niż sytuacja w Polsce (...) w gruncie rzeczy ciągle jesteśmy dłużni
wobec Polaków, bo przypominają oni nam ciągle, że są i inne wartości niż
tylko gospodarcze i materialne.
Kilka lat później w wywiadzie zamieszczonym w książce Jerzego
Klechty „Bliżej świata" Margueritte jeszcze raz przypomniał swoją niezwykle
entuzjastyczną reakcją na fenomen polskiej „Solidarności" w 1980 roku.
Wyznawał: Gdy mówię i myślę o Polakach, mam zawsze przed oczyma
Stocznię Gdańską 1980 r. i robotników podczas Mszy św. (...) Przeżyłem
wówczas szok. To było dla całej Europy trzęsienie ziemi. Zachód od lat znajduje
się w stanie klinicznej śmierci duchowej. Stoczniowcy obudzili nas z
56
tego letargu i patrzyliśmy na to z niedowierzaniem. Życie w stylu zachodnim
jest całkiem bezsensowne. Ciągła bieganina za pieniędzmi, karierą, niszczy
to, co najbardziej ludzkie w ludziach. I oto raptem zobaczyliśmy inny wymiar
człowieka. Stoczniowcy otworzyli nam oczy. Wydawało się, że nie mają
najmniejszych szans na zwycięstwo. Nie tylko się zbuntowali, lecz domagali
się szacunku dla osoby ludzkiej.
Dla wielu Francuzów było to potwierdzeniem, że Polska nie tylko należy
do Europy, ale że Polska jest najlepsza (...), że Polska jest najwartościowszą
kolebką Europy (...). I ta Polska powinna nam przywrócić wiarę w to, co
w życiu jest najistotniejsze. Jest to powrót do naszych głęboko chrześcijańskich
korzeni (...)(cyt. za: J. Klechta „Bliżej świata", Warszawa 1994, s. 11).
Już jednak w tym wywiadzie Margueritte'a znalazły się pierwsze wyraźne
objawy jego rozgoryczenia tym, co zaczęło się dziać po 1989 r. w
Polsce, z impetem, z jakim zalewały polskie społeczeństwo najgorsze wzorce
z Zachodu, fala zmaterializowania. Mówił: (...) dziś jestem przerażony. Jestem
przerażony tym, co dzieje się obecnie. Polska, która wydawała się szansą dla
Zachodu, zaczyna żyć i brać z Zachodu to, co najmniej wartościowe, co
powierzchowne i efektowne, to, od czego my na Zachodzie pragniemy uciec.
(...) Nie można odrywać się od własnych korzeni i ślepo naśladować obce
wzory. Z przerażeniem stwierdzam, że Polska chce przekreślić swój wspaniały
dorobek, który bierze się z wartości chrześcijańskich, z tej tradycji i jednocześnie
patrzy zaślepiona na to, co wcale nie jest europejskie, co jest obce Europie.
(...) Liberalno-księżycowy model upadnie i trzeba będzie wrócić do tego,
co stanowi rdzeń polskości, do humanistycznych i chrześcijańskich wartości.
Wówczas Polska będzie inspiracją dla całej Europy (tamże, s. 111).
Niestety, zamiast oczekiwanego przez Margueritte'a powrotu do najlepszych
tradycji polskości i do wartości chrześcijańskich następne kilkanaście
lat przyniosły tylko tym większą kulminację fali zmaterializowania,
kosmopolityzmu i systematycznie sączonej areligijności. Drukowane na
łamach „Tygodnika Solidarność" teksty B. Margueritte'a z ostatnich lat są
wyrazem coraz większego rozgoryczenia kierunkiem polskich przemian, a
zwłaszcza niszczeniem wartości.


http(dwókropek)//pl(kropka)youtube(kropka)com/watch?v=cADKFsQRl2s



 29.06.2007, 17:52 :: 91.196.9.38   INVOLVER


'' Ogólnie wiadomo jak to kościół usiłował wbić (?!?!?!? - a nie na odwórt ??) w zakutą pałę Galileusza system heliocentryczny z ruchomą Ziemią (?!?!?!? czy coś nie nazarleś sie, żeby nie wiedzieć, że helio- różni się od geo- ??) podczas gdy ten upierał się, że to Słońce (a czy nie masz zwapnienia kory mózgowej, żeby nie pamiętać, że uczono cię iż uczył uczył, że to Ziemia zamiast Słońca ??) popierdala raz dziennie wokół Ziemi (?!?!?!? I czy nie miałeś jakiegoś wylewu, żeby nie wiedzieć, że to nie wokół ziemi, ale wokól slońca ??) ;) ''

Ogólnie nasrane masz pod kopulą i wysrałeś z siebvie taka kasze z bigosem, od której pies by zdechł jakby to zjadł. nikt by z tego nic nie zrozumiał, bo wszystko pokręciułeś z wszystkim, a tu trzeba sie wyrażać jasno, bo są ludzie, którzy mogą czegoś nie wiedzieć, a po twoich pseudożartach, mogli by się pożygać komuś na buta.
I odpowiedz mnie, czy rozumiesz właściwie to, co mnie chcesz przekazać. I czy faktycznie wierzysz w ten system heliocentryczny... moze żebyś sie nie zbłaźnił, to już cię spytam, czy znasz pojęcie ''punktu odniesienia''.

'' Jesteś zbyt ograniczony involver by zauważyć, że nie chodzi o naukę jako o przedmiot którym zajmują się niedoskonali ludzie bo w owych czasach nauka popierała (i vice versa) stanowisko kościoła (a nie kościół przypadkiem popierał naukę i takie miał wtedy stanowisko?? poresztą, gdzie w Biblii jest napisane, że Słońce okrąża Ziemię, że takie było stanowisko koscioła ?? Jak rtrochę się odwapnisz, to moze sie nagimnastykujesz, żeby nam to wytłumaczyć) oraz fałszywy (wtedy tylko taki model był najlepszy, bo wszystkie inne modele przy nim upadały, a jak jest naprawdę, to dowiedzielismy się w dobie satelitów, czyli kilkadziesiat lat temu), ptolemejski obraz świata ''



'' Chodzi o otwarty umysł, który jeszcze długo pozostanie dla ciebie egzotyczną alternatywą ''

A mozesz mnie wyjasnić, co to jest otwarty umysł i dlaczego uważasz mnie za takiego, co ma zamknięty umysł?? I dlaczego ma to niby być egzystencją alternatywną. To również nam tu przedstaw, zdefiniuj i opisz.
Może chodzi ci o to, że otwarty będę wtedy, kiedy spowrotem przyjmę system geocenmtryczny jako prawdziwie obowiązujący, a moze zebym będąc chłopcem, zachowywał sie jak dziewczynka i gejom się dawał zapinać?? A moze mam to robić ze zwierzątkami (bo prawie zawsze do tego tacy jak ty sie sprowadzaja), a moze otwarty będę, kiedy pomimo tego, że jestem chłopcem, czuję się jak chłopiec i zachowuję się jak chłopiec - to mam dać sobie zmienić płeć na przeciwną (pewnie wtedy byłbym tym oświeconym postępowcem ktorego tak przedstawiacie i zniwelowalibyćście swoje kompleksy, gdybym zachowywał się fizycznie i umysłowo tak jak wy), a moze poprostu mam kupić sobie zwierzątko (zamiast spłodzić sobie z kobietą dziecka) i w dodatku to przybrane dziecko zapinać od buzi??
Tak... wtedy juz napewno będę postępowy i bedę miał otwarty umysł... wtedy juz wy tak będziecie mni mogli nazwać :))



 29.06.2007, 16:14 :: 83.8.42.175   B.O.


INVOLVER:
"Czy katolicy negują naukę ??"

Ależ skąd??! :) Ogólnie wiadomo jak to kościół usiłował wbić w zakutą pałę Galileusza system heliocentryczny z ruchomą Ziemią podczas gdy ten upierał się, że to Słońce popierdala raz dziennie wokół Ziemi ;) Że też się cholernik nie nauczył nic na błędzie swego rodaka Giordano B. którego jak wiadomo, spalono za zbyt tradycyjne tudzież nienaukowe poglądy. Dopiero na łożu śmierci, nieborak Galileo pojął wielkość myśli kościoła przyznając: "Eppur si muove" (a jednak się kręci - to o Ziemi oczywiście) ;))
Jesteś zbyt ograniczony involver by zauważyć, że nie chodzi o naukę jako o przedmiot którym zajmują się niedoskonali ludzie bo w owych czasach nauka popierała (i vice versa) stanowisko kościoła oraz fałszywy, ptolemejski obraz świata. Chodzi o otwarty umysł, który jeszcze długo pozostanie dla ciebie egzotyczną alternatywą.

"No ale 'oświeceni' zatrzymali się na początku IXX wieku"

Oj.. to jakaś chyba wróżba okrutnie w przyszłości osadzona bo jeszcze nie wymyślono tego systemu numeracji ;)



 29.06.2007, 14:40 :: 91.196.9.38   INVOLVER


Czy katolicy negują naukę ?? Chyba na mózg ci padło B.O... za bardzo filozofujesz. I pociskasz coś, co jest nierealne i trąci staroświecką, oświeceniową bajeczką.
No ale 'oświeceni' zatrzymali się na początku IXX wieku i mentalnie nie mogą wyjść ze swojego ateistycznego, zacofanego (podołka w którym utknęli ideologicznie) światopoglądu, że kościół jest be, a oni są cacy - efekty kulminacyjne oglądaliśmy podczas II Wojny Światowej, kiedy idee rewolucji francuskiej były wcielane w życie społeczeństw pełną parą - tylko fajerwerki z tego leciały. I dym ze szczątkami cielesnymi unosił się nad cala Europą i światem niesiony wiatrem pośród chmur. Czyż mało w tym światopoglądzie kompromitacji się odbyło, ze przybiera on coraz nowsze sztandary dla tych samych przestępczych, bandyckich ideologii, przemycanych w coraz to nowszych, odświeżonych opakowaniach dla ciemnego ludu??
Oto to dla jakich ideologii mogę cię i ja przyrównywać i wciskać - w nazizm & komunizm (a właściwie w lewacki socjalizm – bo jeden od drugiego różni się tym, że jest narodowym). Tak... bardzo dobrze pasujesz tam światopoglądowo (o ile to można w jakikolwiek sposób tak nazwać - bo to tylko taka alegoria). Jedyny słuszny punkt widzenia - przeciwny do katolickiego :))). Umieścić ludzi z ich widzą i książkami na liście zakazanych i puścić wszystko/-kich z dymem. Tiaaaa... juz to widzę... (i nawet przerabialiśmy współcześnie, a nie przez średniowiecznych uczulonych bajarzy antykatolickich, prymitywnych i barbarzyńskich, którzy dziś zajęli miejsce KOSCIOŁA i pokazali od czasów rewolucji, jakie piękne i szlachetne czyny mają, a jakie dzisiaj piękne idee krzewią masowej aborcji, eutanazji, pornografii, narkotyki i pełne przyzwolenie na to: róbta co chceta, bo jesteś idiotą, to po co mamy robić z ciebie człowieka i konkurencję dla siebie i swojej władzy). Nawet ''mniej'' to szkód wywołało, bardziej ''niemasowo'' to się odbywało i ''mniej'' ''czarownic'' spalono, aniżeli przez całe 600 lat podpalania stosów - a przypomnę, że ocenia się liczbę na 250 000 ofiar tego ''zacofanego'' średniowiecza (w którym to zdecydowanie wykorzystywane one były przez dwory książęce i królewskie do likwidacji konkurentów do tronu i buławy i najczęściej bezwiednie stawiając kościół przed faktem dokonanym), podczas gdy w ''oświeconym'' ‘’oświeceniu’’ tych ofiar było tylko 1 mln podczas trwania rewolucji francuskiej (gdzie tych bolszewickich do dziś nie jest policzona i poznana prawdziwa liczba ofiar - no ale czego spodziewać się po ''oświecanej'' przez żydo-masonerię samowystarczalnej Rosji) i tylko 6 000 000 ofiar w ciągu pięciu lat bezustannego podsycania pieców krematoryjnych w obozie Oświęcimskim (nie licząc już tych, co wyzdychali z przepracowania, z oziębienia, z przegrzania, z wygłodzenia, z eksperymentów medycznych [co chciałbym żeby akurat wam się to przytrafiło, bo przynajmniej przysłużylibyście się nauce, którą tak wielbicie, ubóstwiacie, że nawet nie wiecie, gdzie jej postawić granicę], z ubicia kolbami, kopniakami, itp., ze znęcania się na bezbronnych itd.), które na całym świecie przyniosły ''zyski'' dzięki jaśnie ''oświeconym'' około 150 mln ofiar w ciągu niespełna kilku lat, a co tu mówić o zawieruchach miedzy społeczeństwami, które narosły potem w zamieszkach i spustoszeniu państwa, a co tu mówić o ofiarach zimnej wojny - to nadal jaśnie ''oświeceni'' kontynuowali i kontynuują... a przecież wolą patrzeć na kilka ofiar osławionych w przeszłości z ''brutalnego'' traktowania, na zogromniane (do jakichś histerycznie kolosalnych rozmiarów) winy kościoła niż spojrzeć na siebie.
Samo aż się wciska na usta i klawiaturę: ''drzazgę widzicie w cudzym oku - a w swoim belki nie dostrzegacie''.

Jeśli B.O. umiesz szukać, no to szukaj, czy kopiuję skądkolwiek... ja mam swój mózg i to co piszę od siebie - to widać gołym okiem, a co kopiuję z innych stron - to również widać i można to odkryć wyszukiwarką (chyba odkryciem ona nie będzie dla ciebie).

POZDRAWIAM




 29.06.2007, 14:14 :: 83.23.180.57   kinoman.wordpress.com


HNVOLVER - jaki to zachod miales na mysli gdzie nas tak demokratycznie postrzegaja?

Pamietam za moich czasow kiedy kary cielesne byly dozwolne w szkolach (milczace dozwolenie) to i sami ksieza rownie chetnie korzystali z dyscyplinki w salkach katechetycznych... obserwowalem niemale podniecenie na ich swietych twarzach kiedy wymierzali razy bambusikiem mlodym chlopcom lub dziewczynkom.

Bicie jest sluszne i dobre. Nie tylko karali (slusznie) dzieciaczki, ale tez otrzymywali zasluzone podniety za ich trud wychowawczy.



 29.06.2007, 13:09 :: 83.8.42.175   B.O.


INVOLVER:
"kasander karmi się błotem, upaja sie łajdakami, pomiotami szatana, zboczeńcami, pierdołami..."

Gdyby nie to, że mamy wiek XXI, pod powyższe epitety podciągnąłby śmiało prawiczek vel Involver, cały "Indeks ksiąg zakazanych" (włącznie z "O obrotach sfer niebieskich" niejakiego Kopernika, mentalnego wywrotowca, bolszewicko-żydo-komunistycznego rewolucjonisty, podstępnie zaginającego parol na wiarę przodków; wykształciucha, zdrajcy katolickiego narodu, autora taniej pobudki, pomiotu szatana i zboczeńca) zmajstrowany przez bogobojnych mężów w trosce o ortodoksyjny i prawomyślny a tym samym nieszkodliwy dla kościelnych dygnitarzy, troskliwie ukierunkowany rozwój intelektualny ciemnych mas.
Choć Bozia nie obdarzyła cię zbyt szczodrze rozumem i trzeźwym spojrzeniem, zauważyć musisz prawiczku efekt wychowawczy jaki osiągnął kasander :) Pierwszy chyba raz napisałeś coś bez koszmarnych byków, po tym jak skarcił cię za nieuctwo ortograficzne :) No chyba, że jest to tylko przekompilowana przez ciebie recenzja twojej własnej osoby z innego forum, co oceniam jako wysoce prawdopodobne :))

PS Hej.. czy ty aby w poprzednim wcieleniu nie miałeś na imię Adolf? :)



 29.06.2007, 09:50 :: 91.196.9.38   INVOLVER


Cytuję:::
""" Talleyrand -
Rok później, w 1789, jako przedstawiciel Stanu Pierwszego (duchowieństwa) w Stanach Generalnych opowiedział się po stronie rewolucji francuskiej. W Konwencie zainicjował sekularyzację dóbr kościelnych.

Pierwotnie poparł wojskowy zamach stanu Napoleona Bonaparte (1799), jednakże potem w zmowie z Aleksandrem I przyczynił się do jego upadku i restauracji Burbonów

Przez wiele lat pozostawał w związku z Dorotą de Talleyrand-Périgord, żoną swego bratanka Edmunda de Talleyrand

(...)wcielenie typowego (...) amoralnego polityka (...)

W obiegowej opinii Francuzów stał się symbolem wiarołomstwa i politycznego cwaniactwa

Jego zachowanie było krytykowane przez wielu wybitnych ludzi kultury i sztuki (m.in. Victora Hugo, Stendhala, Balzacka).

Napoleon nigdy nie miał złudzeń co do wierności Talleyranda - ostentacyjnego cynika, malwersanta i łapówkarza - którego w przypływie gniewu nazwał kiedyś "gnojem w jedwabnych pończoszkach".
Przypuszcza się, że był biologicznym ojcem malarza Eugène Delacroix.
Na łożu śmierci złożył mu wizytę król Ludwik Filip I. Cierpiący Talleyrand poskarżył mu się: "Najjaśniejszy Panie! Pali mnie ogień piekielny." "Już?!" - wyrwało się podobno królowi."""

kasander karmi się błotem, upaja sie łajdakami, pomiotami szatana, zboczeńcami, pierdołami (... resztę sobie podaruję, żeby moje slowa nie wyglądały zbyt ordynarnie i nie nadawały się do wycięcia postu), a więc jest taką morlaną kurwicą, dajacą się ruchać wykształciuchom, tam szukajacą polotu (bo umysłowa sublimacja jest dla niego barierą nie do przebycia) bratajacą się ze zdrajcami narodu, z autorami tanich pobudek i zera krytycyzmu, z destruktorami państw i lumpen-szambem. Co ujawnił, że czyta, kogo cytuje - to mamy nagrane... zatem nie dziwić się, ze taka ''opaczność'' (jak pokraczność) za nim łazi i go prześladuje, zamiast opieki... opatrzności.



 29.06.2007, 08:26 :: 68.146.231.43   kasander



Hehehehe!

....kasnader natomias, musi mieć korzenie, do których sie przyznać nie chce, bo wszystko byśmy wiedzieli. Pewnie to nie żyd, ani Polak....

Prawiczku jedno-neuronowy, toć ci już dawno sugerowałem, że jestem hermafrodytą z 6-go wymiaru, tylko że ty w ufoludki nie chcesz uwierzyć. Trudno uhaha! Niewątpliwie, chciałbyś poznać moje "korzenie", ale widzisz biedaku, my się nie spoufalamy zbytnio z osobnikami o jednocyfrowym IQ i z nieustanną pianą na mordzie, z obawy przed zarażeniem wścieklizną. To chyba wyjaśnia, że choć nie-Polak, nie-katolik, nie-żyd - to jednak znam język, którego tu używam, o wiele lepiej od ciebie. Ciarki kosmiczne przechodzą na twą morderczą ortografię, patrioto oświecany z Torunia rydzyjkowym kagańcem... Ale jak to mawiał Talleyrand: "...patriotyzm jest ostatnią ucieczką łajdaków".

Ale nawet w twym bełkocie raz na jakiś czas błyśnie słówko prawdy:
...Ciemnogród tu był od początku państwowości i będzie....

...Tylko wtedy Polska moze być Polską i mieć swoja centralną, betonowa tożsamość...

No i każdy wie, że katolicki ciemny beton marki "Talib-IPN" jest najtwardszy!!! Na takim sie buduje świątynie wszelkiej opaczności...



 28.06.2007, 23:39 :: 83.4.76.68   moskit


'Skarzepytów co jeżdzą za granicę donosić na ten kraj - tu w państwie juz niegdy nie potrzebujemy. Niech tam szczezną.'

Masz prawiczku dwa wielkie talenty: primo, niezamierzone rozśmieszanie, secundo bezpardonowa demagogia w której nie dorównałby ci sam Hitler którego zresztą widzę czytając twoje wściekłe odezwy. Tak samo jak on kochasz Żydów, a kto wie czy kompleks ów, nie ma również analogicznego z twoim protoplastą źródła. Strach pomyśleć co byłoby gdyby taki niezrównoważony cieć z wypierdówka na wschodniej ścianie, zdołał otumanić ten naród i objąć władzę.



 28.06.2007, 21:54 :: 91.196.9.38   INVOLVER


Atak na Kościół

Ksiądz arcybiskup Stanisław Wielgus nie był tajnym współpracownikiem SB. Sprawa jego oskarżenia o współpracę ze specsłużbami PRL została celowo sprowokowana. O czyny, których nigdy nie popełnił, nowy metropolita warszawski został oskarżony przez grupę osób, które postanowiły nie dopuścić do objęcia przez niego urzędu metropolity warszawskiego. Sposób poprowadzenia sprawy dowodzi, że był to bez wątpienia celowy i zaplanowany atak, za którym kryły się określone cele polityczne.

Nie było dziełem przypadku, że przeciwko nominowanemu przez Benedykta XVI nowemu metropolicie warszawskiemu wysunięto najcięższe oskarżenia, jakie można sformułować. Nie było dziełem przypadku, że wszystko przygotowano w ten sposób, aby nie mógł on skorzystać z cywilizowanych formuł procesowych. Nie tylko pozbawiono go prawa do obrony, ale nawet nie podjęto próby weryfikacji dokumentów, na podstawie których padło oskarżenie. Nie powołano biegłych. Nie przesłuchano świadków… Całą sprawę rozegrano w stylu procesów stalinowskich. Było oskarżenie, choć nie było dowodów. Była nagonka w prasie, wyrok i egzekucja…
"Gazeta Polska" nie miała żadnych podstaw do oskarżenia ks. abp. Stanisława Wielgusa o współpracę z SB. Zwłaszcza że w chwili publikacji artykułu oskarżającego nowego metropolitę warszawskiego nie posiadała dokumentów IPN, na które się powoływała, lecz jedynie informacje o ich zawartości pochodzące od osób trzecich.
Takich samych podstaw do wydania swojego "werdyktu" w tej sprawie nie miał również rzecznik praw obywatelskich. Podejmując swoje "badania" znajdującej się w IPN teczki biskupa Kościoła katolickiego, nie tylko bez jego zgody, ale nawet bez zapytania o tę zgodę, nie biorąc pod uwagę ani autonomii Kościoła, ani jego niezależności, Janusz Kochanowski nie tylko nadużył swojego urzędu, ale również naruszył podstawowe zasady Konstytucji RP.
Również Kościelna Komisja Historyczna nie miała podstaw do wydania podobnego komunikatu, który został przekazany mediom 5 stycznia br., a podane w nim stwierdzenia były dużym nadużyciem. Istnieją jednak dowody potwierdzające, że dokument ten nie został jednak przygotowany przez Kościelną Komisję Historyczną, lecz powstał w innym miejscu.
Wbrew temu, co powszechnie twierdzono, ks. abp Stanisław Wielgus nie przyznał się i nie potwierdził współpracy z SB. Ksiądz arcybiskup nie jest bowiem autorem odezwy, która została odczytana w kościołach archidiecezji warszawskiej 6 stycznia br. Dokument ten został napisany przez kogoś innego, bez wiedzy nowego metropolity warszawskiego.
Wbrew temu, co twierdzono w środkach przekazu, Papież Benedykt XVI nie odwołał ks. abp. Stanisława Wielgusa z urzędu metropolity warszawskiego. Ojciec Święty był również przeciwny rezygnacji ks. abp. Stanisława Wielgusa z tego urzędu. Już następnego dnia po odwołaniu ingresu, 8 stycznia br., ponownie wskazał kandydaturę ks. abp. Stanisława Wielgusa na urząd metropolity warszawskiego…
SK

A ODEMNIE



 28.06.2007, 21:38 :: 91.196.9.38   INVOLVER


moskit - niemcy maja problem ze sobą i do nas.
Po pierwsze bo Hitler naopowiadał im, że są nadludźmi i wybrańcami (zupełnie żydowska gadka wyciagnięta z tory, a przecież Hitler wychowywany był w rodzinie żydowskiej i jakiiegoś urazu dostał),
po drugie to dostali ostatecznie i od Polsków bata, bo Polacy walczyli na wszystkich frontach wojny, nieszczędząc krwi dla wyzwolenia nie tylko europy, ale przedewszystkim swej ukochanej Ojczyny - jedynej i niepowtarzalnej w świecie, którą potem pierdolone pobolszewicko-komunistyczne pomioty skalały i upodliły, oczywiście nasłał ich nam tu tych ufoludków Izraelowatych, sam żyd z Gruzji - Stalin. Wiedział, ze jego współbratymcy bedą mu służyc wiernie w całym bloku zachodnim, bo nie byli zwiazani bezposrednio z okupywanymi państwami, a pozatem najczęściej mieli dalekie korzenie z polakami, którzy niegdyś tymi terenami dowodzili. A do jakiej ruiny i zubozenia doprowadzili kraj i ileset tysięcy wymordowali po wojnie jeszzcze dodatkowo Polaków, to dziś mozna posłuchać i obejżeć na stronce:
www(kropka)ipn(kropka)gov
Pozatem niemcy, francja i wielka brytania, już doszczętnie jest rządzona przez zydów komunistycznych, a zatem nie ma sie co dziwić, jak te kraje są przez nich pustoszone i gospodarka ich jestr wywalana do góry nogami, podczas gdy takie Chiny nie tylko nie zwalczaja swojej wiary, światopoglądu i kiultury, ale wrecz je wzmacniaja, a za tym idzie zdecydowana poprawa morale narodu, oraz gospodarczy i przemysłowy BOOOM. Juz w kilkanaście lat kraj ten stanie sie bogatszy od USA i bedzie miał lepsze perspektywy, niz jakiekolwiek inne państwo swiata.

kasnader natomias, musi mieć korzenie, do których sie przyznać nie chce, bo wszystko byśmy wiedzieli. Pewnie to nie żyd, ani Polak. Zatem co taki kiełbasiany, przeszkolony judziciel masońsko-ateistyczny rtobił na naszym terytorium... ??!!!?!?!?! Sprzedawczyków i piperzonych bełkotliwych judzicieli nam tu nie potrzeba. Ciemnogród tu był od początku państwowości i będzie. Nie musimy się wciskać w ciasne kanony tego, co nam dyktuje UE, która się wprosiła na nasze terytorium, która nam się tu wlała, za sprawa tych, co niegdyś latali na przeszkolenie i skargi do KREMLA, a dziś zmienili zwrot z wiatrem do BRUKSELI/BERLINA. Takich hujdoków miernych nam tu nie trza. Samo ich zachowanie swiadczy tylko o tym, że nie czuja się tu dobrze ze swoimi poglądami... pytanie tylko po co te szuje nam tu mącą. Czego nie było lustracji, dekomunizacji i deuUBekizacji?!?!? Czego tylko w Polsce (katolandzie) do tego nie doszło?? Czyżby katolicy byli zanadto tolerancyjni, a przez to dali padalcokm na sobie żerować, doić się i dawać się kłucić ?? Ja wybieram zdecydowanie rozliczenie się z psubratami postkomunistyczno-komunistycznymi, zbrodniarzami i całym tym zjebanym PRL-em i zdecydowanie powrót i kontynuację korzeni, tradycji, światopoglądu najjaśniejszej II RP. Tylko wtedy Polska moze być Polską i mieć swoja centralną, betonowa tożsamość. Skarzepytów co jeżdzą za granicę donosić na ten kraj - tu w państwie juz niegdy nie potrzebujemy. Niech tam szczezną.



 28.06.2007, 19:00 :: 68.146.231.43   kasander


Involver, kto tu ma chorą wyobraźnie, to każdy widzi. Ja się nie czuję "nienawidzony" przez ludzi wśrod których żyję, bo asymilacja mi się wyjątkowo udała. Ale słyszę, co mowią o Polakach i nie mam powodu do dumy z tego, że widzą nas, jako obłąkanych talibów, więc od parafialnej Polonii trzymam się z daleka, za wyjątkiem paru podobnych do mnie, którzy też tak robią.

Choć nie jestem ani Zydem, ani przestępcą, Polskę obrzydzają mi właśnie takie typy, jak ty, które sie wreszcie dorwały do głosu, ze swym ciasnym, parafialnym nacjonalizmem, nie lepszym od tego, który wzbudzał Hitler. On przynajmniej miał jakąś ciemną charyzmę, a ty masz tylko ciemność konia w klapkach na oczach, więc tylko ci można współczuc tych usiłowań nieudolnych, które tu produkujesz.

Ale, że dostarczasz niezamierzonego humoru swoim fanatyzmem, to przynajmniej trochę się pośmiejemy...



 28.06.2007, 15:49 :: 83.4.72.88   moskit


Wcześniej sadziłeś "mądrości" że to Niemcy z nami mają się szczególnie źle, teraz, że ogólnie jest rozpiździaj, każdy nienawidzi każdego a zwłaszcza Niemca, po tobie zaś widać, że najbardziej kulą ci u nogi Żyd. Ogólnie masz w swoim zlasowanym łbie wielki śmierdzący śmietnik.



 28.06.2007, 14:50 :: 91.196.9.38   INVOVLER


ale to twoje słowa, bo ja tak nie sądziłem, i nie sądzę... jednak Hitler jeszcze bardziej zwaśnił i podzielił wszystkie narody między sobą, a zwłaszcza zraził do siebie, a dziś szkopy myślą, że należy ich za to kochać.




 28.06.2007, 12:49 :: 83.4.72.88   moskit


'Jakbyś kasander zauważył, to Hitler sprał tak mózgi ''swojemu' narodowi, że ten do dzisiaj ma do nas uraz największy na swiecie'

No tak.. przed Hitlerem tośmy przecież byli bratnie dusze jak Bolek i Lolek :D



 28.06.2007, 09:59 :: 91.196.9.38   INVOLVER


Jakbyś kasander zauważył, to Hitler sprał tak mózgi ''swojemu' narodowi, że ten do dzisiaj ma do nas uraz największy na swiecie, a przecież przyjaciele ze wschodu, którzy byli przez
kilkaset lat pod naszą pieczą - zupełnie inaczej o nas myślą.

Jak to wytłumaczysz zagubiony człowieczku ??

Aha jeśli żeś się ukrywał na zachodzie, to albo jesteś jakimś żydem, albo przestępcą, albo masz coś na sumieniu, ewentualnie wyimaginowało ci się coś w chorej wyobraźni, że cię tam wszyscy nienawidzą, jako Polaka.



 27.06.2007, 20:04 :: 68.146.231.43   kasander


INVOLVER, to ty rozśmieszasz tu wszystkich do łez. Jeden tępy prawiczek może zapewnić jednak doskonałą zabawę, toteż zasmuciłbyś mnie swoim odejściem...

No, lej swoje dzieci ( jeśli je gdzieś tam masz) i pamiętaj dobrze, co ci Jezus mówił: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych maluczkich - mnie-ście uczynili..." Ale boga zawsze można lać, gdzie popadnie. On nie czuje.

I jak zwykle, perfidnie, z katolickiego środka wychowawczego przeskakujesz na PRL-owskie "baty od władzy", żeby zmienić temat na swoją ograną śpiewkę. Chyba ci się oberwało tymi pałami po główce, co? To by wiele tłumaczyło...

Ale super ucieszne jest to:

....przez zachód jesteśmy uważani za najbardziej demokratyczny, najbardziej tolerancyjny nardó - ale juznie przez ich media, gdyż na tym polega ondoktrynacja przez władze,...

Przez ćwierć wieku na Zachodzie ukrywam, że jestem Polakiem, bo normalni ludzie, a nie żadne media, uważaja nas za bande fanatyków, niewiele lepszych od Talibów. Od czasów Wałęsy z matkaboska w klapie...

Ale pocieszaj się dalej... własnym obłędem.




 27.06.2007, 16:54 :: 91.196.9.38   INVOLVER


panna anna jesteś strasznie przewrotna. Przeczytaj swój nierorzeczny post jeszcze raz, bo mozna sie z niego nieźle uśmiać. Jesli potrzebujesz wytłumaczenia, to ci dziecino to rozjaśnie, gdzie popełniłaś bład w swym rozumkowaniu :D.



 27.06.2007, 16:41 :: 84.10.248.227   panna anna


IVOLVER --> masz racje, gdyby dr Spock lał swojego syna ile razy ten coś przeskrobał, to napewno chłopak wyszedłby na ludzi i nawet jedna myśl samobójcza przez głowę by mu nie przeszła.



 27.06.2007, 14:00 :: 91.196.9.38   INVOLVER


Dr. Benjamin Spock powiedzial, ze nie powinnismy karac klapsem naszych dzieci, kiedy one zachowuja sie nieprawidlowo, bo ich male osobowosci moga byc wykrzywione, i mozemy naruszyc ich poczucie wartosci (syn dr Spocka popelnil samobójstwo). I bylismy przekonani, ze ekspert powinien wiedziec, co mówi, wiec powiedzielismy OK, nie bedziemy im wiecej dawac klapsów.


http(dwókropek)//myslipolaka(kropka)blog(kropka)onet(kropka)pl/



 27.06.2007, 13:11 :: 91.196.9.38   HNVOLVER


Zapomniał ktoś tu doadać, co sie dzieje z ludxmi, którzy w PRL-u brali baty od władzy i byli potwornie napastowani, sieczeni pałami po plerach, po nogach i po rękach i to nie unikajac głowy.

Pozatem, czemu to obserwujemy, ze to geje, pederaści, bandyci, lewackie grupy anarchoistyczne są najbardziej napastliwe, a katolicy sobie pozwalają włazić dewiantom na głowę, do czasu, aż miarka sie przeleje. przez zachód jesteśmy uważani za najbardziej demokratyczny, najbardziej tolerancyjny nardó - ale juznie przez ich media, gdyż na tym polega ondoktrynacja przez władze, aby utrzymać swoich ludzi w swoich granicach państw przestrachem i rzekomym terrorem.

W tym tekście jest mnóstwo braków, zbyt jednostronny pkt patrzenia i myślenia i w dodatku zero obiektywizmu. No ale gdyby to był PRAWDZIWY JEZUS, toby takie kłamstwo potępił.



 27.06.2007, 12:42 :: 83.15.226.170   tiziano


znam takich, których rodzice bili żeby ukarać. Dziś oni biją innych, tak bez specjalnego powodu zwykle. Żeby rozładować emocje. Wogóle dziś wszyscy się leją. Słyszałem nawet, że u mnie w parafii się poprzedni proboszcz z wikariuszem pobili. O pieniądze chyba. Proboszcz jest po siedemdziesiątce, a wikariusz chyba koło czterdziestki ma. Parodia...



 23.06.2007, 11:53 :: 83.23.117.154   kinoman


Upalona - niektorym palenie obniza percepcje i kojarzenie, a niektorym to nic juz nie pomoze - to tak w skrocie.

Odnosnie bicia - wspanialy przyklad - Pan (ex)Marszalek Marek Jurek. Podobnie jak wielu poslow PiS i pan Jurek tez jest zwolennikiem wplywania i ksztaltowania dziecka za pomoca pasa.
Nie jest to teza pozbawiona uzasadnienia. Ot wystarczy popatrzec przeciez na wachlarz bogobojnych poslow prawicowych partii aby zweryfikowac to jak bicie dzieci wplywa na osobowosc.
Nie ma bowiem watpliwosci, ze oni jako ludzie pochodzacy z rodzin katolickich (za wyjatkiem pana Dorna), nie raz dostawali od Tatula pasem czy inna dyscyplinka.



 23.06.2007, 01:42 :: 212.76.37.164   sl4vcio


Człowieku... Na początku uważałem Cię za popaprańca i powstrzymywałem się od komentarzy gdyż były by one niecenzuralne. Teraz uważam Cię za wspaniałego człowieka, który mimo tego że podszywa się pod Jezusa robi to jednak w słusznej sprawie. Ukazujesz ludziom świat taki jaki jest, i otwierasz nam oczy na to co złe. Dziękuję Ci za to!



 22.06.2007, 17:39 :: 81.219.217.82   phx


Looool...
Wszędzie dowody, że w państwie kościelnym żyć mi przychodzi :|
Lepiej się zastanowić jak się przed Islamem uchronić, a nie takie bzdury :]



 22.06.2007, 13:01 :: 83.3.112.125   upalona


polacy sa popieprzeni
wogóle pod tymi bzdurami na temat wiary wypadałoby napisać tylko 'dobry żart, hahaha' ale może ty to piszesz na serio? ;o)




[Strona główna]